Wtorek, 16 kwietnia 2013
Kategoria Do i z pracy
Trasa nr 29
- DST 9.70km
- Czas 00:25
- VAVG 23.28km/h
- VMAX 32.50km/h
- Temperatura 17.0°C
- Sprzęt Author
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 15 kwietnia 2013
Trasa nr 28
Chciałem dorównać Gryfowi ze srednią na 30 km ale niestety nie udało się :(
- DST 30.50km
- Czas 01:02
- VAVG 29.52km/h
- VMAX 45.75km/h
- Temperatura 15.0°C
- Sprzęt Author
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 15 kwietnia 2013
Kategoria Do i z pracy
Trasa nr 27
- DST 9.50km
- Czas 00:27
- VAVG 21.11km/h
- VMAX 29.51km/h
- Temperatura 15.0°C
- Sprzęt Author
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 14 kwietnia 2013
Trasa nr 26
Cała noc spędzona w pociągu.Rano w domku drzemka dwie godzinki,a póżniej rekultywacja trawnika i kilka jeszcze drobnych prac domowych i tak miała sie zakończyć niedziela. Ale za ładna pogoda za ciepło za słonecznie żeby cykloza nie wyciągnęła mnie z domku. Postanowiłem delikatne 30 km zrobić.Na glębokim spotkałem Piotrka i rodzinke Misiczów :) Spokojnym tempem dojechaliśmy do Bartoszewa.Tam sie pożegnaliśmy i każdy zrobił to co Owsiak.:)
- DST 36.65km
- Czas 01:40
- VAVG 21.99km/h
- VMAX 41.00km/h
- Temperatura 16.0°C
- HRmax 186 (105%)
- HRavg 128 ( 72%)
- Kalorie 1075kcal
- Sprzęt Author
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 6 kwietnia 2013
Trasa nr 25
Odcinek od Pampow do Glashutte to istna mordęga.Jechałem z prędkością 5-7 km/h
a opony Schwalbe Mondial przeszły same siebie!!!!!!
Tak syfiastych i drogich opon jeszcze nigdy nie miałem i na pewno juz nigdy więcej nie kupie. Na nawierzchi gdzie znajduje się odrobina sniegu tańczy w najlepsze a na szutrze pokrytym sniegiem nie ma MOZLIWOŚCI JAZDY!!!!!!!
"ZERO" przyczepności.
Tylnie koło niczym panczenista buja się na boki a nawet próbuje wyprzedzic koło przednie :) dziesiątki podparć, slizgów, i kręcenia w miejscu.Tak wyglądała moja jazda.
Na asfalcie jest ok pewnie sie trzymają ale na te pore roku gdzie czasami trzeba przejechac po śniegu są do niczego.
- DST 70.14km
- Czas 03:36
- VAVG 19.48km/h
- VMAX 49.70km/h
- Temperatura 8.5°C
- HRmax 169 ( 96%)
- HRavg 133 ( 75%)
- Kalorie 2423kcal
- Sprzęt Author
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 5 kwietnia 2013
Trasa nr 24
- DST 44.62km
- Czas 02:01
- VAVG 22.13km/h
- VMAX 38.88km/h
- Temperatura 1.9°C
- Sprzęt Author
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 3 kwietnia 2013
Trasa nr 23
w trakcie wczorajszego treningu od czasu do czasu pobolewało mnie kolano ale ze był to takie nic nawet nie zwróciłem na to uwagi.Było mineło i już.
Ale dzisiaj juz od samego początku dawało mi sie we znaki. Kazde wyprostowanie kolana dawało wrażenie jakby ktos sciskał mi scięgna pod kolanem. Nie przyjemnie i ciężko się jechało. A ostatnie pare kilometrów naprawde juz zaczeło boleć.Ledwo wjechałem na osowo. W domku po sciągnięciu butów ledwo dałem radę się podnieść.Troszke mnie martwi ta dolegliwość bo przyszła bez wyraznego powodu(ostatnie prawie dwa tygodnie nie jezdziłem nic nie trenowałem) a przeciez za miesiąc czeka mnie długo wyczekiwana wyprawa
Ale dzisiaj juz od samego początku dawało mi sie we znaki. Kazde wyprostowanie kolana dawało wrażenie jakby ktos sciskał mi scięgna pod kolanem. Nie przyjemnie i ciężko się jechało. A ostatnie pare kilometrów naprawde juz zaczeło boleć.Ledwo wjechałem na osowo. W domku po sciągnięciu butów ledwo dałem radę się podnieść.Troszke mnie martwi ta dolegliwość bo przyszła bez wyraznego powodu(ostatnie prawie dwa tygodnie nie jezdziłem nic nie trenowałem) a przeciez za miesiąc czeka mnie długo wyczekiwana wyprawa
- DST 38.76km
- Czas 01:49
- VAVG 21.34km/h
- VMAX 43.10km/h
- Temperatura 7.5°C
- HRmax 176 (100%)
- HRavg 138 ( 78%)
- Kalorie 1270kcal
- Sprzęt Author
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 2 kwietnia 2013
Trasa nr 22
Pierwsza trasa na nowych oponkach i ......
Na nawierzchni suchej toczą sie znakomicie, cicho i szybko. Ale na nawierzchni zaśnieżonej to istna masakra.!!!!!!Totalny brak przyczepności!!!!!
Nie byłem w stanie utrzymać kierunku jazdy. Tak szybko jak tylko możliwe uciekłem na suchy asfalt szosy. A tu czekało na mnie "pobudzenie"
Pewna młoda pani w pieknym starym sypiącym sie blaszaku postanowiła zmieścić sie między mna a autem nadjeżdzającym z naprzeciwka.Ocierając mnie lusterkiem pomkneła niby nic do przodu.Puściłem w jej stronę wiązanke odpowiedniej rangi ale chyba miała to gdzieś.Próbowałem nawet ja dogonić ale "marnesznase" miałem, więc tetno skoczyło mi od razu do 173 i to był wystarczający powód na odpuszczenie.
Zaczynaja mnie wku.... nasze drogi i chamstwo wielu kierowców.Jak tak dalej pójdzie to zaczne tęsknic za holenderskimi wypacykowanym ścieżkami.:)
Na nawierzchni suchej toczą sie znakomicie, cicho i szybko. Ale na nawierzchni zaśnieżonej to istna masakra.!!!!!!Totalny brak przyczepności!!!!!
Nie byłem w stanie utrzymać kierunku jazdy. Tak szybko jak tylko możliwe uciekłem na suchy asfalt szosy. A tu czekało na mnie "pobudzenie"
Pewna młoda pani w pieknym starym sypiącym sie blaszaku postanowiła zmieścić sie między mna a autem nadjeżdzającym z naprzeciwka.Ocierając mnie lusterkiem pomkneła niby nic do przodu.Puściłem w jej stronę wiązanke odpowiedniej rangi ale chyba miała to gdzieś.Próbowałem nawet ja dogonić ale "marnesznase" miałem, więc tetno skoczyło mi od razu do 173 i to był wystarczający powód na odpuszczenie.
Zaczynaja mnie wku.... nasze drogi i chamstwo wielu kierowców.Jak tak dalej pójdzie to zaczne tęsknic za holenderskimi wypacykowanym ścieżkami.:)
- DST 38.80km
- Czas 01:49
- VAVG 21.36km/h
- VMAX 45.20km/h
- Temperatura 5.4°C
- HRmax 173 ( 98%)
- HRavg 135 ( 76%)
- Kalorie 1276kcal
- Sprzęt Author
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 30 marca 2013
,,,,,,,,,,,,
Zdrowie nie pozwala na kręcenie to chociaż zmieniłiem oponki w swoim rowerku.

Swietlista strzała gotowa

Swietlista strzała gotowa
- Sprzęt Author
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 16 marca 2013
Trasa nr 21


Postanowiłem dzisiaj sam spokojnie przejechac 70 km.Trase zaplanowałem, zapakowałem sie i ruszyłem.
Nawierzchnia na trasie różna od kolein z miękkim błotem i wodą do zmarznietego sniegu na leśnych ścieżkach.Tempo spokojne a i od czasu do czasu jakąś foteczke było czas zrobić.
Doturlałem sie do stoczni to juz jakieś 2.5 km do domku i poczułem nie dosyt kilometrów. Postanowiłem więc pojechac przez Police.Na wysokości Skolwina doszedłem zywiciela i uczepiłem sie jego koła.Gość gdy tylko zobaczył że ma przylepca tak mocno pocisnął że myslałem że spasuje.
Do Polic mkneliśmy między 35-40 km/h juz mroczki mi sie robiły to nie moja liga pomyslałem. Ale i dla niego widac było że za szybko jedziemy bo tuz przed Policami zwolnił do 27 i troszke porozmawialiśmy. Juz chciałem sie z nim żegnać gdy on postanowił że mnie odprowadzi do Leśna. I tu właśnie był początek mego końca :) NIe jechaliśmy już tak szybko ale te szaleńcze tempo tak wiele mnie kosztował wysiłku że przekroczyc 27 juz nie miałem siły.
Dosłownie byłem szczęśliwy że juz nasze drogi sie rozjechały :) i jak pijany turlałem sie do głębokiego na jakieś picie.A potem do domciu.
Dopiero po 3 godz w miare dochodze do siebie.
Ale wiem że zwyciężcy rodzą się w bólu heheheheheheheh
- DST 108.70km
- Czas 04:39
- VAVG 23.38km/h
- VMAX 44.26km/h
- Temperatura 1.5°C
- HRmax 189 (107%)
- HRavg 148 ( 84%)
- Kalorie 3802kcal
- Sprzęt Author
- Aktywność Jazda na rowerze





